9 na 10 wypadków zdarza się… podczas Świąt?

Wyjazdy do rodziny i przyjaciół czy dekorowanie domu choinkami i lampkami z pewnością sprawiają wiele przyjemności w trakcie Świąt, ale mogą także kończyć się nieprzyjemnymi sytuacjami. Oto 5 wypadków, które najczęściej zdarzają się w tym czasie oraz wskazówki, jak się przed nimi uchronić.

Okazja czyni złodzieja
Okres świąteczny to czas radości – niestety także dla złodziei. Kiedy my rozjeżdżamy się, by spędzić Święta z rodziną, opuszczone domy stają się łatwym łupem dla włamywaczy. Warto więc zadbać o to, by mieszkanie nie „zapraszało” przestępców. W tym celu możemy poprosić sąsiadów, aby co jakiś czas wyjmowali pocztę z naszej skrzynki i mieli oko na to, co dzieje się w okolicy domu – czy np. nie kręcą się wokół niego podejrzane osoby. Dobrym sposobem jest także zakup automatycznego włącznika światła. Pojawiające się co jakiś czas światło w oknach może skutecznie zdezorientować włamywacza. Warto też sprawdzić, czy w polisie ubezpieczenia naszego domu mamy ochronę mienia od ewentualnej kradzieży z włamaniem czy też dewastacji oraz czy polisa pokryje np. wymianę uszkodzonych zamków.

Choinka w ogniu
Czas przyczepiania do choinek zapalonych świeczek co prawda przeminął wraz z dymem z nadpalonych gałązek, ale nadal zdarzają się wypadki, podczas których świąteczne drzewko staje w płomieniach. Pozostawione bez nadzoru lampki choinkowe mogą doprowadzić do zwarcia przewodów elektrycznych, dlatego przed snem lub wyjściem z domu warto dla bezpieczeństwa wyjąć wtyczkę w kontaktu.

Faktycznie szkody z tytułu przepięć to najczęstsze przyczyny wypłat z polis ubezpieczenia domu czy mieszkania. Najczęściej są one w podstawowym zakresie, jednak istotne jest to, czy zakres ubezpieczenia obejmuje zaniedbania, bądź rażące niedbalstwo spowodowane przez domowników. W przypadku braku takiej opcji w polisie towarzystwo ubezpieczeniowe może odmówić wypłaty odszkodowania. Bardzo istotne jest również posiadanie aktualnego przeglądu instalacji elektrycznej – wymóg taki wynika z przepisów prawa budowalnego, a niedopilnowanie go może stanowić podstawę do obmowy wypłaty odszkodowania – mówi Karolina Trzeciakiewicz z ANG Spółdzielni.

Zepsuty samochód, a na horyzoncie jedynie drzewa
To brzmi jak początek kolejnego horroru, jednak taka sytuacja może nas spotkać także podczas świątecznych wypraw. Jeśli lewarek w żaden sposób nie kojarzy nam się z narzędziem do zmiany opon, to istnieje mała szansa, że samodzielnie poradzimy sobie z jakimkolwiek problemem samochodowym. Warto więc przed wyjazdem pomyśleć o pakiecie assistance, który zapewni nam pomoc w najróżniejszych sytuacjach – od rozładowanego akumulatora, przez brak paliwa po pękniętą oponę.

Dobry assistance to podstawa dla osób często podróżujących autem. Podstawowe pakiety dodawane są za darmo do lepszych polis OC oraz AC, jednak zakres ich pomocy jest bardzo ograniczony. Ubezpieczyciel pozwoli za darmo skorzystać jedynie z usług informacyjnych przez telefon lub zorganizuje i zapłaci za holowanie do określonej odległości i to tylko w razie wypadku. Rozszerzony assistance daje już dostęp do bardziej praktycznych usług, takich jak pomoc przy awarii auta z holowaniem na odległość kilkuset lub nawet bez limitu kilometrów, pojazd zastępczy na czas naprawy, nocleg w razie potrzeby czy też uruchomienie akumulatora, gdy pod domem nie odpali nam samochód. Taki assistance kupuje się na rok wraz z ubezpieczeniem OC i/lub AC auta, jednak są opcje wykupienia pomocy np. na 15 lub 30 dni – wyjaśnia Karolina Trzeciakiewicz.

Wśród nocnej ciszy krzyk się rozchodzi
Dekorowanie domu lampkami często wymaga wręcz akrobatycznych zdolności. Sytuacji nie ułatwiają oblodzone chodniki, na których „tańczą” drabiny. Przy tego typu czynnościach warto mieć pomocnika, który skutecznie zabezpieczy nas przed upadkiem. Nie zapominajmy też o regularnym odśnieżaniu chodników – nie chcemy mieć przecież na sumieniu złamania ręki u ulubionej sąsiadki.

Upadek przechodnia na nieodśnieżonym chodniku czy też sopel lodu wyrządzający krzywdę może sporo kosztować właściciela nieruchomości. Na nim bowiem ciąży obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości. Oznacza to, że gdy dojdzie do wypadku, uszczerbku na zdrowiu lub do uszkodzenia mienia z winy niedopilnowania przez właściciela powyższych obowiązków, będzie on zmuszony do pokrycia kosztów leczenia, wypłaty odszkodowania czy nawet renty poszkodowanemu. Można oczywiście zabezpieczyć się przed takimi kosztami wykupujący polisę odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym – wtedy to ubezpieczyciel weźmie na siebie odpowiedzialność i pokryje tego typu koszty – mówi Karolina Trzeciakiewicz.

Zwierzęta może nie zawsze przemawiają ludzkim głosem, ale mogą narobić bałaganu
Filmiki z niesfornymi kotami wspinającymi się po choinkach w celu „upolowania” błyszczącej bombki to już klasyka gatunku. O ile nasze drzewko jest dobrze przytwierdzone do podłoża, a ozdoby nie stwarzają niebezpieczeństwa dla pupili, to możemy spać spokojnie. Gorzej, jeśli pod ciężarem zwierzaka choinka przewróci się na telewizor, ten z kolei na szklany stolik, pod którym leżał nowiutki laptop… Pamiętajmy, że to na nas spoczywa obowiązek zabezpieczenia tego typu pokus przed psem czy kotem, jeśli go nie dopełnimy, ubezpieczenie mienia może nie zadziałać.

Niestety szkody własne, czyli wyrządzone przez domowników, polegające na uszkodzeniu własnego mienia, bardzo często są wyłączone z ubezpieczenia albo dotyczą tylko kilku wskazanych przypadków, jak np. stłuczenie płyty indukcyjnej, szyby prysznicowej. Zalany laptop czy przewrócony telewizor może nas zatem bardzo dużo kosztować – dodaje Karolina Trzeciakiewicz.

Źródło: ANG Spółdzielnia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *